Bourjois 123 Perfect - podkład (nie)idealny

Dziś startuję z pierwszym wpisem na blogu. Jestem bardzo podekscytowana faktem, że od teraz będę dzielić się z Wami kawałkiem mojego świata :) W tym poście przekażę Wam moje spostrzeżenia odnośnie podkładu Bourjois 123 Perfect, którego używam już od jakiegoś czasu.







Produkt jest zamknięty w szklanej buteleczce z pompką, która idealnie dozuje wystarczającą ilość. Konsystencja nie za gęsta, w sam raz, dobrze rozprowadza się na twarzy. Niestety podkład po chwili ciemnieje i jeśli nałożymy go za dużo to wygląda to nieestetycznie.


kolor 51 Vanille clair - mimo, że najjaśniejszy z dostępnych, jest dosyć ciemny




Opis producenta:
Koryguje 100% niedoskonałości dzięki swojej unikalnej formule, która łączy 3 korygujące pigmenty by usunąć wszystkie niedoskonałości:

  • żółte pigmenty by zwalczać sińce pod oczami tak by spojrzenie było wypoczęte
  • fiołkowe pigmenty by dodać cerze blasku
  • zielone pigmenty przeciw zaczerwienieniom dla perfekcyjnie jednolitej cery
Jego delikatna tekstura łatwo wchłania się w skórę, tworząc niewyczuwalne wykończenie typu druga skóra.
A co ja myślę?

 Powiem szczerze, że na początku byłam nim zachwycona. Nie zapychał i co najważniejsze długo utrzymywał się na twarzy (w porównaniu z Manhattan Easy Match Makeup, który już po kilku godzinach znikał :( ). Ładnie wyrównywał koloryt cery, z kryciem było raz lepiej raz gorzej. Generalnie przy większych niedoskonałościach trzeba sobie pomóc korektorem. W ciągu dnia wymaga ode mnie max dwie poprawki - wg mnie to dobry wynik w porównaniu z innymi podkładami, po których świeciłam się już po dwóch godzinach. Myślałam, że pomimo kilku drobnych wad odnalazłam podkład idealny, i że zostanie on ze mną na dłużej, jednak tak nie jest. Od dwóch tygodni stosuję Effaclar Duo + (o którym kiedy indziej) firmy La Roche Posay, który niestety przesuszył moją twarz w kilku miejscach. O ile bez makijażu nie widać suchości, tak po nałożeniu podkładu skóra w tych miejscach wygląda fatalnie. To przekreśla wszystkie zalety produktu.

Podsumowując,

Plusy:

  • przyjemna konsystencja
  • trwałość
  • nie zapycha
  • wygodne opakowanie
  • ładnie wyrównuje koloryt
  • stapia się ze skórą bez efektu maski
  • daje ładne, półmatowe wykończenie
  • dobrze kryje drobne niedoskonałości
Minusy:
  • podkreśla suche skórki
  • ciemnieje na twarzy (trzeba wybierać odcień jaśniejszy)
  • nieodpowiedni dla osób o bardzo jasnej karnacji
  • cena, dosyć wysoka bo ok 50zł/30ml
Mimo wszystko wg mnie jest to dobry podkład, o ile nie mamy problemów z suchą skórą i większych niedoskonałości. Myślę, że warto go wypróbować. Ja póki co muszę rozejrzeć się za czymś innym, ale możliwe, że kiedyś do niego wrócę.

Buziaki, Adi :)

1 komentarz:

  1. Nie znam tego podkładu, nigdy nie używałam, może kiedyś wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Każdy ślad Twojej obecności tutaj bardzo mnie cieszy :) Wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na nie z przyjemnością. Chętnie również odwiedzę Twojego bloga, zostaw tylko jakiś ślad po sobie ;)

Copyright © 2014 Kuferek z Pięknem , Blogger