Rossmann -49% - podsumowanie.

Witajcie!

Przyszła pora na podsumowanie promocji Rossmanna. Ilość produktów, które kupiłam może nie przytłacza, ale najważniejsze, że spełniłam założenia z mojej wishlisty ;) Kupiłam tylko najpotrzebniejsze rzeczy. Jakie? Dowiecie się za chwilę.




Niestety nie pamiętam ile zapłaciłam za niektóre z produktów. Gdzieś przepadły mi paragony, zostały tylko dwa więc uznałam, że nie będę pisać cen jeśli nie znam wszystkich. 

I tura




Zdecydowałam się na bronzer Astora Skin Match 4ever Bronzer w odcieniu 001 Blonde. Co prawda blondynką nie jestem, ale wersja dla brunetek wydała mi się za ciemna. Podoba mi się, że produkt składa się jakby z 4 różnych odcieni. Dzięki temu mogę wybrać jak mocno chcę przyciemnić dany fragment twarzy albo pomieszać wszystkie razem. Do opakowania dołączono pędzelek, który zauważyłam przypadkiem w domu kiedy próbowałam otworzyć bronzer ;) Jest też powiększające lusterko - bardzo przydatne kiedy zabieramy produkt ze sobą. Bronzer jak najbardziej spełnia moje oczekiwania i myślę, że zagości w mojej kosmetyczce na długo ;)

Korektor jaki wybrałam to również produkt marki Astor. Skin Match Twist Concealer Pen w odcieniu 002 Sand idealnie współgra z podkładem Revlon Nearly Naked, w miarę ładnie kryje.  Korektor zamknięty w plastikowym opakowaniu zakończonym pędzelkiem. Aby go wydobyć musimy przekręcić dolną część opakowania. W porównaniu z korektorem Miss Sporty, którego do tej pory używałam jest fantastyczny. Tu również jestem zadowolona z zakupu ;)

II tura




Wspominałam, że nie kupię tuszu do rzęs w Rossmannie ale jednak jakoś się przełamałam ;) Udałam się do raczej mało uczęszczanego sklepu i wybrałam taki, który nie był wcześniej otwarty. Postawiłam na Rimmel Wonderful Mascara z olejkiem arganowym w kolorze 003 Extreme Black. Moja siostra używa tej maskary w "zwykłym" czarnym kolorze, chwali sobie więc i ja postanowiłam wypróbować ;) Lubię w nim silikonową szczoteczkę, ładny efekt pogrubienia, mocny czarny kolor i to, że nie skleja rzęs. Czy poczułam odżywienie olejku? Sama nie wiem. Może konsystencja tuszu jest troszkę inna, ale czy działa jakoś na moje rzęsy? Chyba nie :P Mimo wszystko fajny kosmetyk.

Kupiłam bazę pod cienie do powiek Wibo. Produkt tani i dobry, przez wielu chwalony. Początkowo nie miałam w planie jego kupna, ale nowa paletka "wymusiła" to na mnie. Również jestem zadowolona, bo razem bardzo dobrze się spisują.





Miałam mały problem z brwiami. Nie mogłam zdecydować się na którykolwiek cień tak, żeby nadawał się do malowania moich brwi. Kredki nigdy tak naprawdę nie miałam i nie potrafiłam się nią posługiwać. Miałam ochotę wypróbować Maybelline Brow Satin, ale w każdym Rossmannie, do którego weszłam półki z tymi kredkami były dosłownie wyczyszczone.
Postanowiłam, sama nie wiem dlaczego, zwykła brązową kredkę do oczu Lovely. Końcówka do rozcierania jakoś tak mnie zmyliła i stwierdziłam, że może do brwi też będzie dobra. Nie była. Za ok 3zł kupiłam coś co (prawdopodobnie - jeszcze nie próbowałam) tylko do oczu. Majątku na szczęście nie wydałam a może kiedyś na coś się przyda.

Kolejne podejście, kolejny Rossmann i kolejna pusta półka w miejscu Brow Satin. Zrezygnowana szukałam czegokolwiek, ale już nadającego się tylko i wyłącznie do brwi. Z pomocą przyszła pracownica sklepu, która poleciła mi L'oreal Brow Artist Shaper w kolorze 03 Brunette. Z jednej strony mamy brązową kredkę, z drugiej kredkę z woskiem. Dodatkowo dostajemy szczoteczkę do rozczesywania. Takie 3 w 1, chociaż szczoteczki nie używam, nie zrobiła na mnie wrażenia. Produkt ogólnie spisuje się nieźle, mogę powiedzieć, że jestem zadowolona z zakupu. Wciąż tak naprawdę uczę się malowania brwi kredką ;) 

III tura




W planach było kupienie szminki, wybrałam dwie ;) Postawiłam na te z Bella. Są kremowe, bardzo dobrze napigmentowane, ładnie kryją i zachwycają intensywnymi kolorami. Wszystko tak jak lubię ;) Pokusiłam się na dwa odcienie: 06 - taka mocna czerwień oraz 09 - różowo-bordowy, zakochałam się w nim. Pomadki świetnie wyglądają na ustach. Myślę, że niedługo kupię więcej kolorów bo mocno przypadły mi do gustu.

Miałam ochotę na jakiś nowy lakier do paznokci ale stwierdziłam, że zainwestuje w nowe kolory lakierów hybrydowych ;)

Podsumowując, zakupy uważam za udane. Wydałam pieniądze tylko na to, czego potrzebowałam i jestem z tego powodu zadowolona :) Żałuję tylko troszkę, że korzystając z promocji nie zrobiłam sobie zapasu pudru. Mój Affinitone niestety już pokazuje dno.

A Wy, co kupiłyście na promocji? :)

Buziaki, Adi :*

5 komentarzy:

  1. Myślę, że zakupy całkiem opanowane :) Niektóre dziewczyny nieźle poszalały ;D Mnie kuszą pomadki strasznie ale postaram się nie iść do Rossmanna w tym tygodniu, bo przepadnę totalnie.. P.S. Cudny zegarek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      Tym razem rzeczywiście postawiłam na same niezbędne rzeczy. Bardzo pomoglo mi trzymanie sie listy, bo przynajmniej nie nakupilam np tak jak ostatnio pełno błyszczyków, które później leżały w szafie :D

      Usuń
  2. Takie "opanowane" zakupy to ja lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko pod kontrolą, bez zbędnego wydawania pieniędzy :D

      Usuń
  3. Super odcienie pomadek, szczególnie 06

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Każdy ślad Twojej obecności tutaj bardzo mnie cieszy :) Wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na nie z przyjemnością. Chętnie również odwiedzę Twojego bloga, zostaw tylko jakiś ślad po sobie ;)

Copyright © 2014 Kuferek z Pięknem , Blogger