Champs de Provence Body Butter mandarynka & jaśmin.

Witajcie!


Dziś przychodzę do Was z recenzją produktu, który w pierwszej kolejności urzekł mnie swoim opakowaniem. Nie czytałam nawet etykiety, zobaczyłam tylko, że to masło do ciała i w jednej chwili trafiło do mojego koszyka. Musiałam mieć coś takiego na swojej półce :) Niespotykane (do tej pory widziałam je tylko w jednym (!) miejscu), ładnie zapakowane masło do ciała Champs de Provence o zapachu mandarynki i jaśminu. Jak się sprawdziło? Zapraszam!




Masełko umieszczono w cudownym, brązowym, ceramicznym słoiku, zamykanym dużym korkiem. Miałam troszkę problem z otwarciem, ponieważ korek był mocno wciśnięty do środka. Na zdjęciu widać, że delikatnie go podziurawiłam ;) Całość moim zdaniem prezentuje się znakomicie. Jestem zachwycona tym, jak zdobi półkę w mojej łazience :P

Kolor różowy, konsystencja przypomina mi lekko roztopione masło. Dobrze rozprowadza się na skórze. Pozostawia ją miękką w dotyku i nawilżoną. Zapach jest baaaardzo intensywny. Mi średnio przypadł do gustu, przypomina mi jakąś maść. Niestety (dla mnie) długo utrzymuje się na skórze. Masła używam zawsze na noc, a rano nadal czuje na sobie ten zapach. Nie mam tak w przypadku innych mazideł :P





Pojemność masła 260g. Zapłaciłam za nie ok 15zł (nie pamiętam dokładnie ceny, było w promocji). Ostatnio widziałam je w Wispolu w cenie ok 25-30zł. Nigdzie indziej do tej pory nie widziałam tego produktu. Opinie w Internecie też raczej ciężko znaleźć. Wiem tyle, że występuje jeszcze w innych wersjach.




Na koniec skład, dosyć długi. Mam nadzieję, że coś widać na zdjęciu powyżej ;)

Podsumowując:

Plusy:
  • śliczne opakowanie, które po zużyciu można śmiało wykorzystać do czegoś innego
  • fajna konsystencja
  • przyjemnie nawilża
  • dobrze się rozprowadza
  • w miarę szybko się wchłania, zależy jaką warstwę nałożymy
  • świetnie nawilża... stopy ;) Ostatnio wpadłam na ten sposób: gruba warstwa masła + skarpetki nawilżające 
Minusy:
  • dosyć ciężko dostępny ;/ tak jak pisałam wyżej, nigdzie go nie widuję
  • zapach... nie mogę się przekonać, dlatego nie używam zbyt często. Dla nawilżenia jakoś zaciskam zęby i daje rade ;)
  • troszkę ciężko mi go wydobyć tak, żeby nie wchodził pod paznokcie, nie lubię tego :P

Generalnie fajny produkt, dobrze sprawdza się w swojej roli. Mam jednak do niego jakieś takie małe "ale", pewnie przez ten zapach :P

Jak Wam się podoba? Używałyście tego masła, czy może jakiejś innej wersji? Macie jakieś swoje ulubione masełko? Chętnie przetestuję :)

Buziaki, Adi :*


5 komentarzy:

  1. Uwielbiam kosmetyki w uroczych opakowaniach ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też :D mój portfel niestety już mniej :P

      Usuń
  2. Ja lubię takie zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie polubiłam tego, ale można się przyzwyczaić ;)

      Usuń

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Każdy ślad Twojej obecności tutaj bardzo mnie cieszy :) Wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na nie z przyjemnością. Chętnie również odwiedzę Twojego bloga, zostaw tylko jakiś ślad po sobie ;)

Copyright © 2014 Kuferek z Pięknem , Blogger