Bubel miesiąca

Witajcie!


Nieczęsto zdarza mi się określić jakiś produkt mianem bubla. Żeby sobie na to zasłużyć, dany kosmetyk musi mnie totalnie rozczarować i sprawić, że będę żałowała jego zakupu. Na upartego, bublem mogłabym określić emulsję oczyszczającą Alterra, ale nie byłam nią rozczarowana tak bardzo jak produktem, o którym dziś napiszę. Dlaczego tak znienawidziłam szampon do włosów L'Oreal Elseve Total Repair Extreme?





 Szampon o pojemności 400 ml kupiłam w promocyjnej cenie 9,99 zł w Super-Pharm, gdzie dodatkowo dostałam odżywkę z tej samej serii za 1 grosz.





Opakowanie jest bardzo wygodne. Możemy postawić je do góry nogami tak, że z łatwością wydobywamy resztki produktu. Dla mnie jest to duży plus.

Szampon ma biały kolor i przyjemną nie za gęstą konsystencję, taką w sam raz. Dobrze się pieni i ładnie pachnie. Włosy są po nim miękkie i miłe w dotyku.




Tu niestety kończą się zalety.

Produkt ma jedną poważną wadę, która przekreśla wszystkie jego plusy. Sprawia, że nigdy więcej L'Oreal Elseve Total Repair Extreme nie zagości na półce w mojej łazience.

Czym tak podpadł? Szampon okropnie przetłuszcza włosy. Normalnie myję je co drugi dzień, a tutaj po jego użyciu już tego samego dnia moje kosmyki były obciążone i wyglądały na nieświeże. Miałam wrażenie, że u nasady są okropnie posklejane i czymś oblepione. Początkowo uznałam, że źle spłukałam szampon ale sytuacja powtarzała się. Moja siostra również stwierdziła, że jest z nim coś nie tak. To utwierdziło mnie w przekonaniu, że to moja pomyłka kosmetyczna i przestałam go używać.

Podsumowując, szampon L'Oreal Elseve Total Repair Extreme całkowicie mnie rozczarował. Chociaż produkt ma kilka fajnych zalet i dawałby naprawdę niezłe efekty, to ta jedna wada przekreśla wszystko. Plus jest taki, że nie wydałam dużo, a dodatkowo odżywka rekompensuje moje rozczarowanie. Sprawdza się nieźle na końcówkach moich włosów. Mimo wszystko nie wiem czy kupię ją ponownie, a już na pewno nie wydam złotówki na ten szampon.




Znacie ten produkt? Jak sprawdził się u Was?

Buziaki, Adi :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Każdy ślad Twojej obecności tutaj bardzo mnie cieszy :) Wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na nie z przyjemnością. Chętnie również odwiedzę Twojego bloga, zostaw tylko jakiś ślad po sobie ;)

Copyright © 2014 Kuferek z Pięknem , Blogger