Nivea Care, Lekki Krem Odżywczy

Witajcie!


Testowałam wiele kremów do twarzy, ale żaden do tej pory nie wywołał we mnie tak mieszanych uczuć. Producent kusi w reklamach innowacyjną formułą, która zapewnia głębokie odżywienie skóry bez uczucia lepkości. Czy zgadzam się z tą opinią i czy krem sprostał moim oczekiwaniom?






Nivea Care Lekki Krem Odżywczy zamknięto w poręcznym, plastikowym opakowaniu o okrągłej zakrętce z logiem marki. Biały kolor oraz zapach i kolorystyka opakowania charakterystyczna dla produktów tej marki. Moja wersja ma 50 ml, za którą trzeba zapłacić ok 10 zł. Widziałam jeszcze wersję 100 ml za ok 14 zł. Krem jest bardzo tani i łatwo dostępny co jest dużym plusem.

 Jak już wspomniałam na początku, producent obiecuje prawdziwą rewolucję. Innowacyjna formuła z lekkimi hydro-woskami szybko się wchłania i odżywia skórę. Nie pozostawia uczucia lepkości. Krem nadaje się do każdego typu cery, zarówno na dzień jak i na noc.




Moim skromnym zdaniem krem jest dobry, ale nie tak dobry jak zapewnia producent. Konsystencja jest lżejsza od tradycyjnego kremu Nivea, ale nadal nie jest to wg mnie lekki krem. Nakładając go na twarz za każdym razem mam dziwne wrażenie, że smaruję się wazeliną... Ponadto produkt nie wchłania się ta szybko jak inne kremy, których używałam. Zawsze były one lekkie i bardzo szybko się wchłaniały więc może stąd to wrażenie. 

Co do uczucia lepkości, nie mogę powiedzieć, że wcale go nie odczuwam. Ono jest ale powoli znika, chociaż tu też nie całkowicie. Krem nadaje się pod podkład, dobrze z nim współpracuje i przede wszystkim nie zapycha. Mimo to czekanie aż się wchłonie sprawia, że na dzień używam go jedynie w sytuacji kiedy nie nakładam makijażu. Zdecydowanie wolę go na noc. 

Jak jest z nawilżaniem? Tutaj mam mieszane uczucia. Niby wszystko jest ok, ale to nawilżenie wydaje mi się takie złudne. Na pewno nie zgodzę się z producentem, że krem zapewnia głębokie odżywienie. Nie wysusza, ale i nie wywołał u mnie wow. Czegoś mu brakuje.  Poza tym zdarza się, że wywołuje lekkie pieczenie. Nie jest ono jakieś uciążliwe, nie mam również zaczerwienień na skórze, ale mimo wszystko troszkę piecze. 





Podsumowując, Nivea Care Lekki Krem Odżywczy nie zachwycił mnie ani też nie zraził do siebie. Zużyję go do końca, ale chyba więcej nie kupię. Jest tani i wszędzie dostępny więc warto go wypróbować. Może komuś bardziej przypadnie do gustu ;) 

Buziaki, Adi :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Każdy ślad Twojej obecności tutaj bardzo mnie cieszy :) Wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na nie z przyjemnością. Chętnie również odwiedzę Twojego bloga, zostaw tylko jakiś ślad po sobie ;)

Copyright © 2014 Kuferek z Pięknem , Blogger