Ulubieniec lipca

Witajcie!


Niedawno pisałam Wam o kosmetyku, który totalnie mnie zawiódł. Teraz po bublu miesiąca przyszła pora na nieco spóźniony post o ulubieńcu lipca, którym okazał się Tutti Frutti Cukrowy peeling do ciała o zapachu mango i brzoskwini.





Bardzo lubię peelingi cukrowe. Dobrze radzą sobie z usuwaniem martwego naskórka i wygładzaniem ciała. Z serii Tutti Frutti miałam kiedyś masło do ciała Liczi i Rambutan ale niestety nie byłam nim zachwycona ze względu na brak jakichkolwiek efektów używania. Plusem był jedynie zapach więc zanim zdecydowałam się na ten peeling miałam kilka wątpliwości czy aby na pewno sprosta moim wymaganiom. Mimo wszystko zdecydowałam się na zakup i już przy pierwszym użyciu dałam się oczarować.






Peeling kupiłam w Douglasie za ok 16 zł. Produkt koloru pomarańczowego zamknięto w plastikowym słoiczku o pojemności 300 g. Opakowanie jest bardzo ładne, zdobione kolorowymi naklejkami. Takie mega owocowe, chciałoby się je zjeść :D 

Pierwsze, co rzuciło mnie na kolana po otwarciu słoiczka to zapach. Słodki i intensywny, ale świeży. Mocno brzoskwiniowy i naturalny. Długo utrzymuje się na skórze i pachnie tak ślicznie, że nie mam serca nakładać balsamu, który mógłby zaburzyć ten zapach. Chyba muszę zaopatrzyć się w masełko z tej serii ;) 






Drobinki cukru są dosyć konkretne. Konsystencja w słoiczku jest nieco zbita i gęsta ale łatwo wydobyć produkt i równie łatwo i przyjemnie jest nałożyć go na skórę. Ekstrakt z owoców noni ma zwiększyć wydzielanie endorfin i wprowadzić w doskonały nastrój, a zapach pobudzić i orzeźwić. U mnie sprawdza się to niemal w stu procentach :) 

Co do działania tu też jestem oczarowana produktem. Peeling dobrze złuszcza i wygładza moje ciało.  Zawiera masło Karite i witaminę E co zapewnia nawilżenie i ujędrnienie skóry. Pozostawia ją miłą w dotyku, gładką i delikatnie natłuszczoną.
Jest bardzo wydajny. Już niewielka ilość wystarczy abym mogła cieszyć się jego działaniem. Tu również duży plus. 




Skład:
Paraffinum Liquidum (Mineral Oil), Sucrose, Sodium Chloride, PEG-40/45 Hydrogenated Castor Oil, Petrolatum, Caprylic/Capric Triglyceride, Silica, Butyrospermum Parkii (Shea) Butter, Parfum (Fragnance), Cera Alba (Beeswax), Propylene Glycol, Morinda Citrifolia (Noni) Fruit Extract, Aqua (Water), Tocopheryl Acetate, Synthetic Wax, Caprylic/Capric Glycerides, Phenoxyethanol, Methylparaben, Ethylparaben, BHA, CI 19140, CI 16255

Podsumowując, w cenie ok 16 zł dostajemy 300 g naprawdę świetnego produktu. Peeling spełnia swoje zadanie na piątkę, jest wydajny i przede wszystkim poprawia humor swoim ślicznym zapachem :) Ja jestem nim totalnie oczarowana.

Używałyście tego peelingu? Jakie zrobił na Was wrażenie? :)

Buziaki, Adi :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Każdy ślad Twojej obecności tutaj bardzo mnie cieszy :) Wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na nie z przyjemnością. Chętnie również odwiedzę Twojego bloga, zostaw tylko jakiś ślad po sobie ;)

Copyright © 2014 Kuferek z Pięknem , Blogger