Tangle Teezer vs szczotka z włosia dzika. Jak wpłynęły na moje włosy?

Witajcie!

Większość osób chociaż raz w życiu słyszała o "magicznej szczotce" jaką jest Tangle Teezer. Wiele z nas używa jej i chwali ją sobie, chociaż znajdzie się również część osób, która nie podziela tych zachwytów nad kawałkiem plastiku do czesania włosów. 
Ja swój egzemplarz nabyłam 2 lata temu. Pamiętam, że do zakupu podchodziłam przez kilka miesięcy. Nieco sceptycznie nastawiona przeglądałam masę pochlebnych recenzji i filmików na Youtube. Wśród licznych ochów i achów nie znalazłam ani jednej negatywnej opinii, co skłoniło mnie ostatecznie do wydania pieniędzy. 
Teraz po niemal dwóch latach wyłącznego używania TT powiedziałam sobie dość i swój "kawałek plastiku" zamieniłam na szczotkę z naturalnym włosiem dzika. Jak to się stało?



Moja wersja Tangle Teezer to kompaktowa szczotka w kolorze czarno-różowym. Kupiłam ją na Allegro za około 60 zł wysyłką, wtedy jeszcze nie była tak powszechnie dostępna w sklepach stacjonarnych jak teraz.


Po dwóch latach nie wygląda już tak pięknie jak na początku ;)
Szczotka mocno zmieniła proces czesania moich włosów zarówno na mokro, jak i na sucho. Do tamtej pory rozczesanie ich świeżo po umyciu trwało bardzo długo, było męczące i dla mnie i dla moich kosmyków a przede wszystkim przynosiło wiele szkód. Włosy były napuszone, połamane i niestety często wyrywane w czasie czesania. TT sprawił, że rozczesanie ich stało się szybką przyjemnością. Moje włosy przestały się plątać i były wygładzone, niemal proste. Nie miałam już problemu z upierdliwymi loczkami pojawiającymi się w najmniej odpowiednim miejscu na głowie ;) Przestałam używać innych szczotek i grzebieni. Całkowicie je odstawiłam chociaż zdarzało się, że uczesałam włosy czymś innym ale odczuwając ogromną różnicę szybciutko wróciłam do Tangle Teezer ;)

W czerwcu natknęłam się na notkę o ciemnej stronie Tangle Teezer i po przeczytaniu jej dostałam olśnienia. Moje końcówki były dokładnie w takim samym stanie jak opisano w tekście. Wiecznie suche i połamane mimo regularnego podcinania i nawilżania. Zdałam sobie sprawę, że dźwięk "skrobania włosów" również mnie dotyczy. Nigdy do tej pory nie winiłam TT o takie zniszczenia. Postanowiłam odstawić szczotkę na bok i zaopatrzyć się taką z naturalnym włosiem dzika.



Jak pomyślałam, tak zrobiłam i już po kilku dniach byłam właścicielką nowej szczotki. Kupiłam ją w sklepie z artykułami fryzjerskimi za 36 zł. 
Szczotka jest wykonana z drewna z rączką pokrytą grubą gumą. Dzięki temu nie wypada z rąk i lepiej trzyma się ją w dłoni. Włosie w licznych kępkach umieszczono na poduszce. Samo w sobie jest dosyć twarde, można się podrapać ;)




Początkowo miałam obawy, że szczotka nie poradzi sobie z rozczesaniem moich włosów na mokro, ale szybko przekonałam się, że tak nie jest. Owszem, może czesanie trwa nieco dłużej niż przy TT ale jest ono delikatniejsze i nie wpływa niekorzystnie na moje końcówki. Natychmiast poprawiła się ich kondycja i chociaż są nieco rozdwojone i kwalifikują się do ścięcia, to są one w o niebo lepszym stanie. Moje włosy nabrały również objętości co bardzo mnie cieszy. Ich naturalny skręt uwidocznił się ale w taki przyjemny sposób i moim zdaniem teraz ładnie się prezentuje :)


Szczotka ma jedną małą wadę - brudzi się niemiłosiernie, zbiera wszelaki kurz i sebum. Niestety trzeba ją czyścić co kilka dni, a nie jest to już takie proste jak w przypadku TT. Po wstępnym wyjęciu kurzu i zanieczyszczeń z włosia (co nie jest wcale takie proste), przeczesuję szczotkę... Tangle Teezerem :D Następnie myję włosie w ciepłej wodzie z dodatkiem szamponu, uważając aby nie zamoczyć niepotrzebnie rączki. Następnie płukanie i czekanie aż wyschnie.




Po tych dwóch miesiącach jestem pewna, że nie wrócę do Tangle Teezer jako "głównej szczotki". Używam jej tylko ze względu na małe wymiary, które pozwalają mi wrzucić ją do torebki i poprawić włosy w ciągu dnia. Uważam jednak szczególnie na końcówki włosów.

Buziaki, Adi :*

3 komentarze:

  1. Koniecznie muszę wypróbować tej szczotki z włosami dzika! :)
    http://typical-writers.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Dla mnie szczotka z dzika jest idealna ;)

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Każdy ślad Twojej obecności tutaj bardzo mnie cieszy :) Wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na nie z przyjemnością. Chętnie również odwiedzę Twojego bloga, zostaw tylko jakiś ślad po sobie ;)

Copyright © 2014 Kuferek z Pięknem , Blogger