L'Oreal Prodigy 7.31 Sahara - efekty koloryzacji.


Farba do włosów L'Oreal Prodigy wpadła w moje ręce całkiem przypadkiem. Kolor 7.31 Sahara Beżowy Blond jaki widniał na opakowaniu był podobny do mojego obecnego odcienia uzyskanego rozjaśniaczem Joanny. Jednak moje włosy potrzebowały zmian głównie ze względu na, jak to nazwałam "ciapki na głowie" :) Końcówki były widocznie ciemniejsze od reszty włosów oraz pojawiły się już sporawe odrosty. Uznałam, że farbą spróbuję wyrównać kolor na całej długości włosów i zakryć odrost. Czy to mi się udało?








Farbę L'Oreal Prodigy kupiłam w Super Pharm w promocji za 20,99 zł (gazetka promocyjna obowiązuje jeszcze do 09.09.2015). W regularnej cenie kosztuje ok. 28-30 zł. 

Producent obiecuje nam: 
  1. Naturalny kolor z "milionem refleksów"
  2. Zachwycającą miękkość i blask
  3. Do 100% pokrycia siwych włosów bez efektu kasku
  4. Jednolity kolor od nasady po końce
  5. Długotrwały efekt koloryzacji
 A to wszystko bez amoniaku. 

Co znajdziemy w pudełku?




  • tubka z kremem koloryzującym
  • tubka z kremem utleniającym
  • buteleczka z odżywką po farbowaniu
  • para rękawiczek
  • ulotka
 Niestety do opakowania nie dołączono żadnego aplikatora, więc sami musimy zaopatrzyć się w miseczkę i pędzelek do nakładania :)




Farba ma dosyć rzadką, kremową konsystencję przez co jest bardzo wydajna. Przy nakładaniu jednak trzeba troszkę uważać żeby nie spłynęła. Na swoje włosy zużyłam 2 opakowania produktu ale myślę, że przy kolejnym farbowaniu spokojnie starczy jedno pudełko.
Co do ogólnego momentu nakładania, podoba mi się, że farba nie wydziela ostrego zapachu amoniaku jak to bywa w przypadku innych. Pachnie ładnie, delikatnie kwiatowo jednak zapach po chwili się ulatnia. Dużym plusem jest brak podrażnienia skóry głowy, uczucia pieczenia itd. 
Po koloryzacji resztki produktu szybko i przyjemnie zmywa się z czupryny. Po odżywce włosy stają się miękkie w dotyku, delikatne i błyszczące. Nie ma mowy o zniszczeniu jakie nie raz wywołały u mnie inne farby. Nie zniknął blask a całość wygląda bardzo naturalnie. Pod tym względem jestem zadowolona z efektu :)

 Farba idealnie pokryła moje odrosty oraz wyrównała kolor na całej długości włosów. Co prawda końcówki są delikatnie ciemniejsze tak jak przedtem, jednak jest to widoczne po głębszym przyjrzeniu się włosom. Generalnie wszystko jest ładnie wyrównane tak jak chciałam :)
Nie mam siwych włosów więc nie wiem jak farba radzi sobie w takich sytuacjach jednak myślę, że nie jest to dla niej problemem.

Teraz pora na efekty :)


kliknij, aby powiększyć

Na zdjęciu poniżej widać jak mniej więcej kolor prezentuje się w świetle:



Podsumowując, może efekty nie są spektakularne i nie odmieniły wyglądu moich włosów o 180 stopni, ale nie o to mi chodziło. Najważniejsze, że farbowanie wyrównało odcień na całej długości, pokryło odrosty i w jakimś stopniu zniwelowało odcinające się od reszty ciemne końcówki. Pod tym względem jestem zadowolona z efektów i uważam, że L'Oreal Prodigy to farba, którą warto przetestować :)

Buziaki, Adi :*


Zapraszam na rozdanie do Elfnaczi :)

http://elfnaczi.blogspot.com/2015/08/wakacyjne-rozdanie-wygraj-paczke.html


1 komentarz:

  1. dwa razy farbowałam loreal i za każdym razem szczypie mnie głowa ,wręcz mam wrażenie ze mi mózg wypali, poza tym się strasznie wypłukuje,ale doszlyśmy z koleżanką do wniosku ze to wina utleniacza, bo farbuje na blond a po drugie za mało farbowałam zeby farba sie przyjeła

    OdpowiedzUsuń

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Każdy ślad Twojej obecności tutaj bardzo mnie cieszy :) Wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na nie z przyjemnością. Chętnie również odwiedzę Twojego bloga, zostaw tylko jakiś ślad po sobie ;)

Copyright © 2014 Kuferek z Pięknem , Blogger