Denko (4) - wrzesień


Wrzesień za nami, a ja już od tygodnia mam zajęcia na uczelni. Jakoś nie mogę przestawić się na tryb nauki po wakacyjnej przerwie :) Mam nadzieję, że szybko się to zmieni bo praca licencjacka sama się nie napisze, wiedza też sama nie wejdzie do głowy :D
Tymczasem zapraszam Was na kolejne, tym razem wrześniowe denko :)






BeBeauty Creme Caramel Fudge, Kremowy żel pod prysznic

Spodziewałam się po nim czegoś fajnego, tymczasem zapach delikatnie mnie rozczarował. Miał być karmelowy, a wyszedł... dziwny ;) 

Rexona Motionsense, Invisible black+white

Kolejny antyperspirant tej marki, gościł już w denkowych postach. Brak białych śladów na plus, ochrona średnia.





Timotei, Intense Repair Szampon z olejem avocado

Jak wiecie lubię szampony Timotei. Ten nie zawiódł mnie, okazał się bardzo dobry i pewnie jeszcze go kupię.

Regenerum, Regeneracyjne serum do włosów

Moje zachwyty nad tym serum mogliście przeczytać w jednym z ostatnich postów na blogu (klik). W skrócie powiem, że jest to bardzo dobry produkt, który odmienił nieco wygląd moich włosów i sprawił, że są zdrowsze i błyszczące.


Green Pharmacy, Jedwab do włosów

Tak jak w przypadku biedronkowego żelu pod prysznic, tak tu spodziewałam się czegoś więcej. Produkt co prawda nie jest zły i nie wysuszał moich włosów jak jedwab z Biosilka, ale nie zadbał o moje końcówki w dostatecznie dobry sposób. 





Mixa, Optymalna Tolerancja, Mleczko do demakijażu

Kolejny produkt, który zagościł na blogu w ostatnim czasie (klik). Mój zdecydowany KWC w dziedzinie mleczek do demakijażu.

Nivea Care, Lekki krem odżywczy 

O kremie Nivea pisałam na blogu jeszcze w lipcu (klik). Produkt nie zaszkodził, ale też nie zrobił niczego spektakularnego na mojej twarzy.





Carmex, Truskawkowy balsam do ust w tubce

Bardzo dobry balsam do ust. Myślę, że Carmex zna większość z nas. Niestety jego wadą jest tubka, dla mnie nieco niepraktyczna. Konsystencja również jest nieco nieprzyjemna, lepiącą. Z tego względu chyba go wyrzucę chociaż nie zużyłam go jeszcze do samego końca. Na plus oczywiście działanie. 

Revlon Nearly Naked

Mój podkładowy ulubieniec dobił dna. Był bardzo wydajny i chętnie bym do niego wróciła ale kiedy ostatnio wybierałam nowy podkład w Super Pharm dowiedziałam się, że został wycofany... Czy to prawda? O NN poczytacie w jednym z pierwszych postów (klik).





SheFoot, Domowe Spa dla stóp, peeling i maska w saszetce

Do zdjęcia użyłam całego opakowania, bo zużyte po prostu wyrzuciłam ;) Zarówno peeling jak i maska fajnie się sprawdziły chociaż do maski mam małe ale ;) Nawilżenie nie zrobiło na mnie wrażenia.

Eveline, Extra Soft, Krem do rąk i paznokci 3w1

Krem ładnie pachnie i dosyć szybko się wchłania. Nie jest drogi a jego działanie jest całkiem zadowalające. Skóra dłoni jest gładka i nawilżona.

Tak prezentuje się zużycie września :) Wcześniejsze denka możecie obejrzeć tutaj


Buziaki, Andżelika :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Każdy ślad Twojej obecności tutaj bardzo mnie cieszy :) Wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na nie z przyjemnością. Chętnie również odwiedzę Twojego bloga, zostaw tylko jakiś ślad po sobie ;)

Copyright © 2014 Kuferek z Pięknem , Blogger