Opróżniamy kosmetyczki - I etap wyzwania




Gdy tylko dowiedziałam się o wyzwaniu dla blogerek kosmetycznych utworzonym przez TrustedCosmetics.pl  wiedziałam, że muszę wziąć w nim udział. Właśnie trwa pierwszy etap wyzwania więc zapraszam na wpis na temat... mojej kosmetyczki :)



Tak jak wspomniałam, pierwszy tydzień zabawy dotyczy tego co zawiera nasza kosmetyczka. Ja postanowiłam, że podejdę do tematu nieco inaczej :) Jako, że mamy lato i sezon na urlopy i wyjazdy w przeróżne miejsca, pokażę Wam mój niezbędnik w podróży. Na dokładny opis moich kosmetycznych zasobów jeszcze przyjdzie czas. 


Moja podróżna kosmetyczka powinna być przede wszystkim pojemna. Od kilku lat wszędzie zabieram ze sobą tego czerwonego gagatka ze zdjęcia, wypchanego po brzegi różnościami :) Co kryje w środku?



Przede wszystkim kosmetyki w mniejszej pojemności. W podróży liczy się dla mnie to, aby zabrać rzeczy najpotrzebniejsze i dodatkowo nie namęczyć się późniejszym dźwiganiem ich. 

W pierwszej kolejności pakuję produkty do demakijażu i oczyszczania. Aktualnie jest to moje ulubione mleczko Mixa, olejek do oczyszczania i mycia twarzy Bielenda oraz pianka głęboko oczyszczająca z Pharmaceris. Staram się również zabierać ze sobą jakiś tonik. Najlepiej jeśli jest małej pojemności i szczelnie zamykany, chociaż nie zawsze mam taki pod ręką. Na czas podróży idealnie nadaje się w tej chwili delikatny tonik z płatkami róży Nuxe. Ma 100 ml i szczelną zakrętkę, a dodatkowo przyjemnie koi skórę twarzy po całym dniu poza domem. W przypadku kremu również stawiam na jak najmniejsze opakowania. Aktualnie używam kremu z Oriflame z olejkiem z drzewa herbacianego, którego słoiczek jest drobny i łatwo go zmieścić do kosmetyczki. Natomiast jeśli mam mniej miejsca to zabieram ze sobą miniaturę kremu nawilżającego Nuxe lub jakieś próbki. Zawsze zabieram ze sobą również poręczną tubkę kremu z filtrem SPF50 Skin79, który wprost uwielbiam.







Do czerwonej kosmetyczki zawsze wrzucam również jakiś balsam do ciała. Czasami jest to masełko Organique, które ze względu na dość mały format jest idealne. Ostatnio jednak częściej wybieram malutką tubkę czekoladowego balsamu do ciała, które przez swoją lekką konsystencję bardziej nadaje się na letnią porę. Mały szampon do włosów (jeśli wyjazd trwa tyle, że będę musiała je umyć w trakcie), poręczne opakowanie antyperspirantu, pęseta i jednorazowa maszynka do golenia to także obowiązkowe punkty na liście do spakowania.







Produkty, które zawsze ze mną są, a których nie zawsze jestem w stanie zmieścić w kosmetyczce to krem do rąk, serum do włosów Garnier, żel pod prysznic, płatki kosmetyczne, flakonik perfum oraz szczotka Tangle Teezer w kompaktowej wersji.

Jeśli jadę nad wodę to oczywiście nie mogę nie zabrać ze sobą produktów do opalania. Wspomniany wcześniej krem do twarzy od Skin79, mleczko do opalania z filtrem SPF20 z Bielendy oraz żel aloesowy Skin79 idealny po opalaniu to moje must have na lato. Nad wodę zabieram również żel antybakteryjny i chusteczki odświeżające.





Mniej więcej tak prezentują się moje kosmetyczne zasoby w podróży. 

Bierzecie udział w wyzwaniu? Chętnie poczytam co macie w swoich kosmetyczkach :) 

Buziaki, Andżelika :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Każdy ślad Twojej obecności tutaj bardzo mnie cieszy :) Wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na nie z przyjemnością. Chętnie również odwiedzę Twojego bloga, zostaw tylko jakiś ślad po sobie ;)

Copyright © 2014 Kuferek z Pięknem , Blogger