3STEP Shower Glow Brightning Mask od Skin79

Jakiś czas temu, dzięki uprzejmości marki Skin79, dostałam do przetestowania maskę. Nie jest to jednak zwykły produkt, a trójetapowy zestaw zapewniający skórze efekt czystości, nawilżenia i blasku jakbyśmy wyszli prosto spod prysznica :) Co z tego wyszło?


Maski w płacie zdobywają coraz większą popularność. Nie ma się czemu dziwić bo nie dość, że mogą być mega urocze i w jednej chwili zamienić nas w słodką pandę, małpkę czy truskawkę, to ich pozytywny wpływ na naszą cerę jest ogromny. Osobiście wolę raz na jakiś czas nałożyć sobie taką maseczkę niż tradycyjną z saszetki, która moim zdaniem daje zazwyczaj słabszy efekt od tych w płacie. 

W przypadku dzisiejszego bohatera, oprócz płata dostajemy jeszcze peeling i krem. Cały zestaw trzech kroków ma pomóc nam uzyskać mlecznobiałą, wilgotną i świecącą się skórę. Pojemność produktów to 8 g w przypadku peelingu, 25 g maski oraz 2 ml kremu. Całość połączono w jedno opakowanie. Zestaw świetnie sprawdzi się w podróży bo zawiera wszystko czego potrzebujemy aby zadbać o naszą cerę, jest poręczny i zajmuje niewiele miejsca po oddzieleniu od siebie każdego z etapów. 


KROK 1 - PEELING

Został stworzony w formie płatka, który ma za zadanie delikatnie usunąć martwy naskórek i przygotować twarz do kolejnych kroków. 







Zanim przystąpiłam do pierwszego kroku dokładnie umyłam twarz pianką Pharmaceris. Płat peelingu okazał się mięciutką mini rękawiczką z niebieskimi kropkami po jednej ze stron. Bardzo nie spodobał mi się zapach produktu. Po otworzeniu saszetki uderzył mnie mocno chemiczny i lekko gryzący aromat, który na szczęście szybko się ulotnił. Materiał płatka był mocno nasączony a po jego wyjęciu w opakowaniu zostało jeszcze sporo płynu. 
Wedle instrukcji należało kulistymi ruchami masować twarz płatkiem przez 2-3 minuty i tak też zrobiłam. Po chwili takiego masażu zobaczyłam na skórze drobne, białe grudki. Nie jestem pewna czy to mój złuszczony naskórek czy grudki wytworzone z produktu. Na koniec umyłam twarz delikatnie ciepłą wodą. Niestety przed zmyciem czułam lekkie pieczenie na czole. Po peelingu moja twarz była bardzo gładka ale miałam wrażenie, że jest nieco bardziej sucha niż zwykle i delikatnie bielsza. Nie czułam za to żadnego napięcia ani ściągnięcia skóry. 

Skład:




KROK 2 - MASKA

Maska w płacie ma działanie regenerując, łagodząc, nawilżające, zmiękczające, wygładzające i przeciwzapalne. Czyżby ideał? :)






Po pierwszym kroku z radością przeszłam do następnego licząc na ukojenie lekkiego pieczenia po peelingu. Nie myliłam się, maska była przyjemnie zimna i od razu po jej nałożeniu poczułam ulgę. Płat jest cieńszy niż wszystkie inne, których do tej pory miałam okazję używać. W saszetce znajduje się tyle płynu, że z materiału dosłownie kapało. Ucieszył mnie zapach - zdecydowanie przyjemniejszy niż u poprzednika, choć bardzo podobny. Maskę należy trzymać 10-20 minut a jej pozostałości wklepać w skórę. Ja zdjęłam ją po 20 min. 
Na płacie i twarzy zostało mi mnóstwo esencji, która sprawiła, że skóra była wręcz mokra i mocno się świeciła. Wklepałam lekko jej nadmiar i pozwoliłam wyschnąć. Twarz błyszczała i była lepka. Nie poczułam jakiegoś spektakularnego efektu wow przez tę lepkość. Pod nią jednak skóra zdawała się mocno wygładzona i sądzę, że po zmyciu tej warstwy poczułabym, że jest również miękka i delikatna.

Skład:




KROK 3 - KREM

Ostatnim krokiem pielęgnacji ma być nałożenie kremu rozświetlającego. Ma on również za zadanie rozjaśnić skórę i zapewnić uczucie nawilżenia na dłuższy czas.







Krem jest biały, bardzo gęsty i tłustawy. Prawie nie czułam jego zapachu, był zbyt delikatny. W saszetce znajduje się 2 ml ale jest to tak spora ilość, że spokojnie obdzieliłabym nim nawet cztery osoby. Przez to, że krem jest gęsty i intensywnie biały, po jego nałożeniu twarz jest mocno zbielona. Produkt bardzo wolno się wchłania. Ja postanowiłam zaszaleć i nałożyłam całą zawartość saszetki na raz i potraktowałam to jako kolejną maseczkę ;) Sądzę, że cały zestaw najlepiej spisze się wieczorem przed pójściem spać. Wtedy możemy nałożyć krem na całą noc i pozwolić mu działać. 
Krem mocno nawilżył i dodatkowo wygładził moją twarz. W czasie wchłaniania mocno błyszczał i był lepki jak esencja w poprzednim kroku. 

Skład:





Podsumowując, uważam, że warto raz na jakiś czas sprawić sobie relaks dla skóry przy użyciu tego zestawu. Jest łatwy do przechowania, poręczny i prosty w obsłudze. Świetnie działa, szczególnie wygładzająco i nawilżająco. Minusem może być okropny zapach peelingu i długie wchłanianie się kremu. Myślę jednak, że użyty na noc, np dzień przed imprezą czy ważnym wyjściem, będzie strzałem w dziesiątkę. Zestaw można kupić aktualnie w promocji za 19,90 zł tutaj, lub tutaj za 25 zł w duecie z maską pandą.

Co myślicie o takiej trójetapowej pielęgnacji? Miałyście już okazję wypróbować 3 STEP Shower Glow Brightening Mask? :)


Buziaki, Andżelika :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Każdy ślad Twojej obecności tutaj bardzo mnie cieszy :) Wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na nie z przyjemnością. Chętnie również odwiedzę Twojego bloga, zostaw tylko jakiś ślad po sobie ;)

Copyright © 2014 Kuferek z Pięknem , Blogger