All I want for Christmass is Shinybox, Grudzień 2016

Grudniowe edycje boxów kosmetycznych kuszą piękną szatą graficzną i równie wspaniałymi obietnicami co do ich zawartości. Shinybox w tym roku stworzyło ciekawie zapowiadające się pudełko w rozmiarze XXL co skusiło mnie do zakupu.



Swoje pudełko zamówiłam dzień przed pierwszą wysyłką, więc liczyłam na to, że paczkę dostanę w poniedziałek lub wtorek. Niestety, gdy jedni dostali boxy już w sobotę, ja nadal czekałam na informację o przesyłce tak, że ostatecznie swoje zamówienie dostałam dopiero dzisiaj. Już w sobotę poznałam zawartość pudełka więc nie była ona dla mnie niespodzianką. Zaczęłam nawet żałować, że je kupiłam bo opinie o nim i zawartość nie powalały.

Pierwsza myśl po zobaczeniu pudełka? Jest naprawdę duże! :) Otwierając poczułam piękny, cynamonowo-korzenny zapach, który wywołał na mojej twarzy uśmiech, aż zaczęłam cieszyć się z pudełka ;)

Zawartość prezentuje się tak:





Zacznę od lakieru do paznokci Constance Carrol Vinyl Nail Polish. Mi trafił się odcień nr 10 czyli praktycznie bezbarwne coś z ogromną ilością kolorowych drobinek. Nie wiem jeszcze jak wykorzystam ten produkt bo na pewno nie na całe paznokcie. Już pominę fakt, że używam wyłącznie hybryd. Ten lakier sprawdzi się co najwyżej do jakichś wzorków, o ile w ogóle się do tego nada ;)
Koszt lakieru Constance Carroll to 6,30 zł za 10 ml. Moja ocena: 0/5

Mascara ZOOM LASH Extreme Black Perfect Beauty by Ados  to dla mnie nowość. Cieszę się z tuszu do rzęs w pudełku. Moje są już na wykończeniu więc ominie mnie chodzenie po sklepach i szukanie czegoś nowego. Fajnie, że tusz jest pogrubiający, bo takie lubię najbardziej. Szczoteczka też wydaje się ok. Zobaczymy czy jakość czymś zaskoczy, czy może będzie niska jak cena tego tuszu - 6,30 zł za 12 g. Moja ocena: 5/5

Cieszę się również z olejku BioOleo. Mi trafił się olej ze słodkich migdałów ale w innych zestawach pojawiały się również oleje: marula, avocado, arganowy, z nasion marchwii, macadamia i jojoba. Jest to 100% naturalny olej. Kosztuje 60 zł za 30 ml. Moja ocena: 5/5







W pudełku znalazł się również produkt Farmony  w postaci ekstremalnego kremu dla sportowców z SPF50. Jestem średnio zadowolona. Wolałabym np jakiś krem pod oczy. Ten zużyję tylko jeśli okaże się dobry pod makijaż. Ewentualnie w dni kiedy nie będę się malować bo producent obiecuje tu odżywienie i regenerację skóry. Cena to 11,50 zł za 50 ml. Moja ocena: 3/5

Z produktu do włosów prawie zawsze się cieszę. W mojej wersji pudełka znalazła się keratyna w płynie Prosalon Professional o pojemności 275 g. Jest to produkt w sprayu, bez spłukiwania. W innych wariantach można było otrzymać jedwab w płynie, nawilżającą odżywkę dwufazową lub mleczko intensywnie nawilżające z serii Intense Moisture. Cieszę się, że nie dostałam jedwabiu :) Średnia cena tych produktów to 12 zł. Moja ocena: 4/5





Zestaw składników do wykonania kosmetyków DIY Mieszadełko to całkiem ciekawy pomysł. Za pomocą zestawu, w którym znajduje się olej z pestek malin, olej z orzechów włoskich+ zapach pomarańczowo-cytrynowy, olej kokosowy, wosk pszczeli oraz peeling z pestek malin, można stworzyć produkty takie jak balsam do ciała ujędrniająco-rozgrzewający, balsam do ust, peeling malinowy, maseczkę do włosów czy serum olejowe. Przez chwilę przeniosę się do dziecięcych lat, kiedy bawiłam się wytwarzając różne mikstury ;) Minusem jest jednak to, że trzeba poświęcić czas na zrobienie czegoś. Cena zestawu  to 30 zł. Moja ocena: 4/5





Ostatnimi produktami z pudełka są prezenty, a wśród nich len mielony Oleofarm i świece zapachowe Bispol. Dodatkiem były jeszcze próbeczki produktów Provag. 
Nie wiem jeszcze co zrobię z lnem. Napiszcie mi w komentarzach do czego używacie lnu :) Cena produktu to 8,50 zł, Moja ocena: 1/5.

Zestaw świeczek pachnie przecudownie :) Jest to zdecydowanie dobry pomysł na dodatek do boxa. w innych zestawach można było trafić jeszcze na wersję czekolada z wiśnią. Cena to 4 zł za opakowanie sześciu świeczek. Moja ocena: 5/5






Pudełko otrzymało ode mnie 27/40 punktów, czyli całkiem, całkiem ;) Ocenę zaniżył na pewno beznadziejny lakier do paznokci i, moim zdaniem niepotrzebny, len. Czy warto było? Pół na pół :) Zestaw nie jest zły ale mógłby być lepszy. Krem Farmony zamieniłabym na krem pod oczy, zamiast lnu wrzuciłabym np pierniczka. Lakier jest totalnie zbędny, tusz do rzęs i zestaw Miszadełko też nie każdemu przypadnie do gustu.

Na koniec chcę się podzielić z wami kodami rabatowymi, które znalazłam w swoim pudełku :)

  • Rabat 30% na zakupy bielizny w sklepie www.change.com po dokonaniu rejstracji i wpisaniu kodu shinybox. Rabat jest ważny do 15.01.2017 r. :)
  • Kod SHINYBOX użyty w drogerii internetowej www.sklepnaturalny.pl przy zakupach za min. 200 zł pozwala na zakup glinki czerwonej climb2change za 1 zł. Kod jest ważny do 31.01.2017 r.
  • Przy zakupach za ponad 109 zł w sklepie www.bingospa.eu po wpisaniu kodu SHINYBOX2016 możemy skorzystać z rabatu 50 zł i dodatkowo ze specjalnych cen w sklepie. Kod jest ważny do 31.03.2017 r.
  • Na stronie www.mieszadelko.pl po wpisaniu kodu BOX122016 dostaniemy 5% rabatu na zakupy. Kod jest ważny do stycznia.



Jak podoba wam się najnowsze pudełko Shinybox?


Buziaki, Andżelika :*

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Każdy ślad Twojej obecności tutaj bardzo mnie cieszy :) Wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na nie z przyjemnością. Chętnie również odwiedzę Twojego bloga, zostaw tylko jakiś ślad po sobie ;)

Copyright © 2014 Kuferek z Pięknem , Blogger