Hybrydy Claresa: 503 Pink Dolphin na paznokciach

Claresa 503 Pink Dolphin

Już dawno nie publikowałam na blogu wpisów o lakierach hybrydowych. Teraz byłam w trakcie testów hybryd z Aliexpress, które pokazywałam tutaj, ale widząc promocyjne ceny na stoisku Claresy postanowiłam spróbować czegoś nowego :) Pokażę wam więc lakier nr 503 o nazwie Pink Dolphin.



Marka Claresa 5 kwietnia obchodziła pierwsze urodziny i z tej okazji sprzedaje swoje lakiery w cenie 9.99 zł. Można je kupić tak jak ja to zrobiłam - na firmowej wyspie, a także w ich sklepie internetowym. Promocja potrwa do wyczerpania zapasów, więc warto poczynić zakupy zanim zabraknie upatrzonego koloru :) Na stronie już zauważyłam braki.


Claresa 503


Buteleczka mieści 7 ml produktu. Etykieta i naklejka z numerem sygnalizują odcień zawartości, co jest przydatne, bo już przy pierwszym spojrzeniu wiemy, po którą buteleczkę sięgnąć. Bardzo podoba mi się rozwiązanie Claresy pod względem dostępności do informacji o składzie produktu. Jest on widoczny po oderwaniu etykiety. Znajduje się tam również krótka instrukcja wykonywania manicure hybrydowego. Na zużycie produktu mamy 24 miesiące od otwarcia.


Claresa 503



Tak jak wspomniałam, mój odcień to nr 503 Pink Dolphin. Przyznam szczerze, że miałam pewne obawy co do jakości. Bałam się, że lakier będzie miał nieodpowiednią konsystencję albo słabe krycie. Prawa okazała się taka, że Claresa spisała się całkiem nieźle. Lakier jest gęsty, przez co nie spływa z paznokci. Wiem jednak, że koszmarnie zalałam skórki. Szczególnie widoczne jest to u lewej dłoni, co trochę mnie dziwi, bo jestem praworęczna i tam powinno wyjść lepiej. Musicie mi jednak wybaczyć mój brak wprawy :)

Claresa 503 Pink Dolphin



Claresa 503 Pink Dolphin



Poza tym, lakier nie kurczy się jeśli przez dłuższy czas nie trafi do lampy, tak jak to było w przypadku marki Tifton. Możemy więc spokojnie pomalować wszystkie paznokcie i utwardzić je za jednym razem, co skraca cały proces.  
Krycie okazało się całkiem w porządku. Jest to jasny odcień i przy dwóch warstwach prawie daje radę. Trzecia warstwa w moim przypadku była cieniuteńka i pokryłam nią tylko delikatne prześwity. Całość pięknie się utwardziła.


Claresa 503 Pink Dolphin



Ogólnie jestem bardzo zadowolona i myślę o kupnie kilku innych kolorów hybryd Claresa. Jestem tylko ciekawa, jaka będzie ich trwałość i czy łatwo będą schodzić z acetonem. Czytałam pozytywne opinie na ten temat, więc mam nadzieję, że okażą się prawdziwe. Przekonam się sama i za dwa tygodnie dam wam znać w tym poście.

Znacie hybrydy Claresa? Co myślicie o kolorze 503 Pink Dolphin?  


Buziaki, Andżelika :*


Wszystkie wpisy z hybrydami znajdziesz tutaj.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zapraszam do komentowania i obserwowania bloga! Każdy ślad Twojej obecności tutaj bardzo mnie cieszy :) Wszystkie komentarze czytam i odpowiadam na nie z przyjemnością. Chętnie również odwiedzę Twojego bloga, zostaw tylko jakiś ślad po sobie ;)

Copyright © 2014 Kuferek z Pięknem , Blogger